Na każdym kursie szybkiej nauki możecie spotkać metodę rzymskiego pokoju. Jak sama nazwa wskazuje sięgniemy do starożytnego imperium, gdzie za sprawą trzęsienia ziemi narodziła się ta metodą. Podczas kolacji jeden z gości wyszedł, aby nieco się przewietrzyć. W tym czasie dom zawalił się, a reszta osób zginęła pod gruzami. Niektórych trudno było rozpoznać, dlatego jedyny ocalały zaczął wydobywać z pamięci poszczególne miejsca oraz osoby, które znajdowały się właśnie w nich. Każda kolumna, ściana czy miejsce przy stole posłużyły do rozwiązania zagadki i okazało się ważnym elementem dla naszej pamięci. Dziś Rzymski pokój tworzymy nieco inaczej. Posłużę się jednym przykładem. Każdy, kto pracuje lub się uczy kilka razy w tygodniu pokonuje tą samą drogę z domu w swoje określone miejsce i z powrotem. Wiele elementów, które widzimy zapadają nam wyraźnie w pamięć i jesteśmy w stanie odtworzyć je bez patrzenia na nie. Wybieramy zatem kilka lub kilkanaście takich stałych rzeczyi i mamy p...