Wiele osób jako noworoczne postanowienie wyznacza sobie naukę języka obcego. Jeżeli nie ma wewnętrznej mobilizacji lub odgórnego przykazu może być ciężko z systematycznością i postępami. W takich sytuacjach należy poszukać innego motywatora. A ponieważ chętnie śledzę kilka stron i kanałów problem rozwiązał się "sam". Sandra wysłała maila do wszystkich subskrybentów z propozycją dołączenia do Jej wyzwania. W bardzo szybki sposób można się zapisać i od 2.01.2019 otrzymywać maile z zadaniami. Szczegóły oczywiście na blogu Madame Polyglot w tym artykule. Serdecznie Was zachęcam i polecam. Zresztą o jej metodach napiszę jeszcze nie raz...
Na ten temat już wszyscy mówili i pisali. Ja jednak chciałbym podejść do tego od nieco innej strony. Każdy początkujący wie, że nic nie wie... Rozumie tylko pojedyncze słowa i najczęściej uczy się po polsku zaczynając od dużej ilości gramatyki. Ten stan trwa wiele tygodni, miesięcy czy nawet lat. Mało słuchania i rozumienia, niewiele lub zero mówienia oraz pisania i masa suchych ćwiczeń z gramatyki. Ja polecam odwrócić ten schemat. Zacznij od mega wielkiej ilości słów lub zdań. Od Ciebie zależy którą metodę wybierzesz. Kiedy ja byłam na poziomie około 300 słów z języka hiszpańskiego poszukałam kanału na YouTube, który był polecany na początek, czyli według nauczycieli około poziomu A2. A ja już po dwóch miesiącach nauki skoczyłam na głęboką wodę i zaczęłam oglądać kanał "Alan por el mundo". W Ameryce Południowej mówią wolniej i wyraźniej niż w Hiszpanii, więc był to strzał w dziesiątkę. Czy rozumiałam wszystko? Oczywiście, że nie, ale z kontekstu zdania i obrazu mogłam wywn...
Komentarze
Prześlij komentarz